[1]
2
NASTĘPNE
Dzisiaj wydarzyło się bardzo wiele. Po pierwsze obudziłem się-to już wiele. Dalej było nieco trudniej, ale za to bardziej śmiesznie...
Dlaczego mam zadawać sobie pytanie: po co ja to zbieram, dlaczego i dla kogo ?
Pytacie co zbieram? I tak wiecie, - to samo co Wy – wszystko to, co w Wędkarstwie przydało się kiedyś, przydaje się dzisiaj i jutro może się przydać...
Tylko dlaczego ja to robię, dlaczego zbieram – nie wiem. Może dlatego, że szkoda mi wyrzucić starą rzecz, która przypomina mi moją przygodę, młodość, wyprawę etc., może dlatego że nie zapomniałem o starociach, może dlatego że wiara w dawniej sprawdzone sposoby czyni cuda, może dlatego że się przyda,... a może to tylko marzenia.
Obudziłem się - to już wiele. Dzisiaj nie idę do pracy, bo mam wolny dzień. Tak się mówi: wolny, ale dla mnie wszystkie wolne są zajęte – słowo. Gdy nie pracuję, to też pracuję. To chyba bez sensu, ale to przez moje hobby.
Zaraz po porannej kawie otwieram pudełko z woblerami, blaszkami, obrotówkami, patrzę na nie i wybieram te, które nie podobają mi się – zaznaczę, że codziennie inne. Wyjmuję je z pudełka i czyszczę, sprawdzam kółeczka, kotwice, stery...
Właśnie zadzwonił mój Szef i grzecznie prosił, abym wpadł do pracy bo kłopoty, problemy, nikt nic nie wie...itd. – standard. I wiecie co – olałem to, sam nie wiem czemu, może to hobby...
To chyba jest śmieszne – dorosły facet i takie zabawki...
Mój ulubiony Husky i ten drugi – ten zielony Salmo, zardzewiały. Jak mogłem do tego dopuścić ? Przecież dbałem o nie prawie codziennie, moje haki wyglądają jak po wojnie – tragedia.
Sprawdzam jeszcze te z kulkami – są Ok., to ulga.
[1]
2
NASTĘPNE
|